tu kiedyś będzie logo przedszkola
Przedszkole Samorządowe nr 56
ul. Gen. J. Hallera 38
15-814 Białystok
tel.: 85 654 42 48

Przedszkole Samorządowe nr 56 w Białymstoku

Oddział I

 


Wychowawczyni: pani Ania

 

godziny pracy:

7.00 – 15.00

Konsultacje

Zapraszamy na konsultacje w każdy ostatni poniedziałek miesiąca w godz.15-16.00. Prosimy o wcześniejsze telefoniczne zgłoszenie i ustalenie godziny spotkania.


 

,,Dzień Pluszowego Misia" i nie tylko - grupa I

W zeszłym tygodniu rozmawialiśmy o dbaniu o swoje bezpieczeństwo, zarówno podczas pobytu na podwórku, jak i jeździe na rowerze. Odgrywając krótkie scenki dramowe, dzieci utrwaliły stosowanie w praktyce numeru alarmowego 112. Dzieci miały także okazję przypomnieć sobie, w jaki sposób mogą dbać o swoje zdrowie, czy to poprzez spożywanie właściwych pokarmów, czy wykonywanie codziennych czynności higienicznych. Dzieci aktywnie brały udział w zajęciach dydaktycznych oraz proponowanych zabawach, dzięki którym poszerzyły swoją wiedzę w tej tematyce. W środku tygodnia obchodziliśmy także ,,Dzień Pluszowego Misia". Dzieci posłuchały bajeczki o misiu, bawiły się w Starego Niedźwiedzia, jak i inne misiowe zabawy, dzięki którym miło spędziły ten wyjątkowy czas. Na zakończenie wykonały zdjęcia w misiowej fotobudce. A oto kilka zdjęć z tego tygodnia:)



,,Integracja" - grupa I

W tym tygodniu rozmawialiśmy o różnego rodzaju domach i domkach. Dzieci miały okazję wysłuchać, jak i zilustrować opowiadanie o czerwonym domku. Liczne zabawy, jak i aktywności pozwoliły dzieciom przybliżyć tą tematykę. Poznały figurę geometryczną – trójkąt, wykonały pracę plastyczną - domek
(z figur geometrycznych). Grały także na nietypowych instrumentach, które na co dzień pełnią w naszej sali inne funkcje. Trzeba było widzieć zdziwienie dzieci, w chwili gdy zobaczyły, jak pani wyrzuca z pudełek zabawki robiąc w ten sposób wielki bałagan w sali… Ale czego się nie robi, żeby uzyskać te prześliczne uśmiechyJ Udało nam się w tym tygodniu poćwiczyć – ale manualnie, i to nie tylko za sprawą nakrętek, czy też kredki, ale także i nożyczek. Od razu było widać, które dzieci miały już do czynienia z nożyczkami, a które nie. Jedno jest pewne - dla każdego ta aktywność sprawiła dużo frajdy. Ważnym wydarzeniem w tym tygodniu były odwiedziny dzieci z drugiej grupy. Początkowo, zarówno jedne, jak drugie dzieci obserwowały siebie nawzajem, zachowując jednak… pewien dystans. Jednak z minutę na minutę, biorąc udział w licznych aktywnościach, zadaniach, zabawach, było widać, jak dzieci się otwierają, integrują się z innymi dziećmi. Każdorazowe zabawy w parach, w małych grupach okazały się dla wszystkich niezwykłym doświadczeniem i prawdziwą lekcją zachowań społecznych. Zapraszam do obejrzenia zdjęćJ



,,Wstęp do kodowania" - grupa I

    W naszej grupie przygodę z kodowaniem rozpoczęliśmy od zabawy kubeczkami. Nie można jeszcze to nazwać prawdziwym kodowaniem, ale jest to mały krok w tym kierunku. Próbowaliśmy poruszać się do przodu, do tyłu, po macie, bawić się na niej, ale muszę przyznać, że na ten moment jest to dla naszej grupy za trudne. Ale nie poddajemy się i potrzebne umiejętności w kodowaniu będziemy systematycznie ćwiczyć!:) Dlatego też, aby urozmaicić czas przed śniadaniem albo po podwieczorku wprowadziliśmy zabawę z kolorowymi kubeczkami. Dzieci miały początkowo do dyspozycji tylko 10 kubeczków w wybranym kolorze i miały za zadanie ułożyć z nich, co tylko chciały – bez żadnego nakierowywania, pokazywania. Dzieci próbowały układać jeden obok drugiego, jeden na drugim… ale co to… jeden kubeczek wpadł w drugi i nie da się ułożyć nic wyższego niż jeden poziom:( hmmm… nie było to zwykłe układanie klocków. Ale nasze zuchy nie próżnowały i nie poddawały się!J Próbowały dalej… aż tu nagle … trach… kubeczek się zgniótł. Innym razem kolega przeszedł obok budowli, dmuchnął i wszystko się rozpadło… ajajaj… co to był za… chciałam napisać smutek – ale okazało się wręcz przeciwnie;) Dzieci podchwyciły tą ,,radość” i wzajemnie sobie rozdmuchiwały na prawo i lewo zbudowane budowle J. Po tych doświadczeniach - z tymi niesfornymi kubeczkami - dzieci zgodnie stwierdziły, że są one bardzo delikatne, bardzo podatne na dmuchnięcie;) i że trzeba włożyć dużo pracy, żeby jeszcze raz to samo zbudować. Dlatego postanowiły obchodzić się z nimi bardzo ostrożnie. Podejmując kolejne próby… w pewnym momencie… Zosia zobaczyła, że gdy odwrócimy kubeczek drugą stroną, to wtedy da się ułożyć coś wyższego. Widząc, jak koleżance się udało - reszta dzieci z ukradka podglądała dalsze poczynania koleżanki – muszę przyznać – zrobiło to na wszystkich wrażenieJ Po wnikliwej obserwacji i dla innych zaczęło się udawać – o czym jak przypuszczacie - wiedziałam jako pierwsza;) Co za radość! - pierwszy poziom trudności zaliczonyJ.  Oczywiście nie wszystkim udało się to bez trudu, ale jak to się mówi: ,,praktyka czyni mistrzem”. A że nasze dzieciaczki do leniuszków nie należą, więc z próby na próbę, z dnia na dzień powstawały coraz to nowe i bogatsze kompozycje. Były to nie tylko coraz to szersze, wyższe i bardziej złożone, ale również coraz bardziej kolorowe budowle. Stopniowo dzieci zaczęły się zastanawiać, co by było, gdybyśmy połączyli nasze siły. Więc pewnego dnia postanowiliśmy to sprawdzić. Zaczęliśmy budować w parach, w trójkach i większych grupach … Jednym bardziej odpowiadało budowanie w pojedynkę, innym w parze, a jeszcze innym w dużej grupie. Ważne jest, że ta aktywność spodobała się dzieciom i że na pewno z zaciekawieniem czekają na kolejny etap naszej przygody. Małymi kroczkami będziemy podwyższać poziom trudności. Najbliższe, które są przed nami to odtwarzanie konkretnej budowli w jednym kolorze kubeczków, a następnie budowli w dwóch lub więcej kolorach. Zobaczymy jak to nam wyjdzieJ Poniżej zamieszczam zdjęcia z naszej kolorowej zabawy, jak i także zdjęcia z ostatniego tygodniaJ Wszystkiego najlepszego Weroniko – nasza Jubilatko!!!:)



,,Moja rodzina" - grupa I

W tym tygodniu dzieci miały okazję posłuchać opowiadania o Psie i psiej Wróżce, dzięki któremu dowiedziały się, jak ważną rolę w życiu każdego człowieka odgrywa rodzina, a przede wszystkim czas, który spędzamy razem ze sobą. Już nawet 3-latki same przyznały, że nie ważne jest gdzie mieszkamy: czy w bloku na czwartym piętrze bez windy, czy też w pałacu z ogrodem, ale ważne z kim! Dlatego też dzieci chętnie opowiadały o swoich mamusiach, tatusiach, rodzeństwie. Wypowiadały się na temat wyglądu członków rodziny, ale przede wszystkim dzieliły się odczuciami dotyczącymi ich najbliższych. Dzieci miały okazję zapoznać się z melodią i słowami piosenki ,,Moja Rodzina”, którą z radością śpiewaliśmy w każdej wolnej chwili. Oprócz ćwiczeń
w przeliczaniu, tworzyliśmy także kwiatki dla mam oraz inne wesołe kompozycje z nakrętek. Dzieci wykonały samodzielnie sylwety mam i tatusiów, które po przyklejeniu na torebki foliowe stały się pacynkami. Wykorzystaliśmy je w późniejszej zabawie odgrywając rolę mamy i taty. W tym tygodniu powtórzyliśmy zabawę przy stolikach z zeszłego tygodnia, która spodobała się naszym przedszkolakom. Dzieci siedzące przy jednym stoliku miały określone ,,zadanie” do wykonania - każdy stolik inne. Po 5 min następowała zmiana aktywności. Dzieci z radością rysowały po śladzie mazakiem, odrysowywały od konturów różne wzory, bawiły się dinozaurami, pacynkami ale także układały określony wzór z nakrętek. To był doskonały sposób na skoncentrowanie się na określonym zadaniu, skupienie uwagi, wykonanie zadania w określonym czasie, ale także zabawy z innymi dziećmi. Dodatkowo w tym tygodniu, wprowadziliśmy kolejny element Planu Daltońskiego: współpracę w parach. Dzięki temu, dzieci oprócz chodzenia w określonych parach, udziału w licznych zabawach, zadaniach w parach, mają okazję nauczyć się współpracy, pomocy drugiej osoby w razie potrzeby, ale przede wszystkim zapoznania się z drugą osobą (często jeszcze nieznanej). Pozwoli nam to na lepszą integrację grupy. Liczę, że każde dziecko poczuje się dobrze w naszej grupie, że otworzy się, nabierze pewności, że jest ,,ważną” częścią naszej grupy. I jeszcze na koniec… przełamywaliśmy wszelkie bariery … zobaczcie jak jedliśmy kurczaka;) żaden kurczak nam nie uciekł! :)


 




oddzialy